przejdź do Sochaczew.pl

Odwiedziny sławnych ludzi

A A A

WIZYTY SŁAWNYCH LUDZIW SOCHACZEWIEW OKRESIEDWUDZIESTOLECIA MIĘDZYWOJENNEGO
 

W okresie dwudziestolecia międzywojennego Sochaczew odwiedzały znane wówczas z ogólnopolskiej sceny wojskowej, politycznej i kościelnej osobistości. Było to wizyty krótkie, trwające od kilku minut do kilkudziesięciu minut i długie, trwające od dwóch do trzech dni.Osobistości zatrzymywały się na ogół w Sochaczewie w trakcie swojej podróży do Warszawy lub z Warszawy. Ale bywało i tak, że Sochaczew był głównym celem podróży.   

W pierwszych miesiącach po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przez Sochaczew przejeżdżały pociągi wiozące, najpierw Ignacego Paderewskiego (30 grudnia 1918 r.), a potem generała Józefa Hallera (21 kwietnia 1919 r.). W obu przypadkach pociągi zatrzymały się na chwilę na dworcu kolejowym w Sochaczewie, by „dostojni podróżni” mogli pozdrowić zebranych na stacji PKP sochaczewskich strażaków i okolicznych mieszkańców. Obaj zatrzymali się w Sochaczewie, podążając do Warszawy.  Na całej trasie podróży byli owacyjnie witani przez mieszkańców mijanych miejscowości.      

Wreszcie należy wspomnieć o całkowicie nieznanym fakcie przejazdu przez Sochaczew specjalnego pociągu – który wyruszył 8 czerwca 1938 roku z Rzymu – z relikwiami św. Andrzeja Boboli. Pociąg podążał z Włoch, przez Jugosławię, Węgry, Czechosłowację do Polski. Trasa w Polsce wiodła przez Kraków, Katowice, Poznań, Kalisz, Sieradz, Łódź. Przez Sochaczew pociąg przejechał 17 czerwca 1938 roku, tego samego dnia dotarł do Warszawy. Tutaj był witany m.in. przez marszałka Edwarda Rydza Śmigłego. Relikwie św. Andrzeja Boboli miały spocząć w Warszawie.     

Ignacy Paderewski to światowej sławy pianista i orędownik sprawy niepodległości Polski. Najpierw 25 grudnia 1918 roku przypłynął do Gdańska na statku „Concorde”, wraz z misją alianckich oficerów, przysłanych do nadzorowania porządku na spornych obszarach Pomorza i Wielkopolski. O przynależności tych obszarów do Polski lub Niemiec miała zadecydować w przyszłości konferencja pokojowa. Już 26 grudnia 1918 roku przybył do Poznania. Stąd zmierzał do Warszawy, aby włączyć się w tworzenie niepodległej Polski.      

Józef Haller stał na czele stutysięcznego wojska, stworzonego we Francji z polskich emigrantów mieszkających w Europie i w Ameryce, od kolorów mundurów zwanego „błękitną armią”. Oddziały tej armii wzięły udział w walkach na froncie zachodnim latem i jesienią 1918 roku. Pod koniec marca 1919 roku alianci wydali zgodę na przejazd polskiej armii do Polski. Pierwszy transport z żołnierzami „błękitnej armii” wyruszył z Francji do Polski 14 kwietnia 1919 roku. Sam Haller 23 kwietnia 1919 roku wsiadł do pociągu jadącego z Francji w stronę kraju. Podróżował przez Essen, Leszno, Ostrów Wielkopolski, Sochaczew, do Warszawy.

30 września – 1 października 1922 r. Wizyta biskupa polowego Wojska Polskiego Stanisława Galla       

Jedną z pierwszych wizyt biskupich w parafii św. Wawrzyńca w Sochaczewie była wizyta biskupa polowego Wojska Polskiego Stanisława Galla, który przybywszy do Sochaczewa 30 września 1922 roku, konsekrował nowo odbudowaną świątynię, która otrzymała wówczas wezwanie Matki Bożej Różańcowej. O przebiegu wizyty jesteśmy dobrze poinformowani dzięki naocznemu świadkowi, ks. Stanisławowi Antosiewiczowi z Trojanowa, który pozostawił jej obszerny opis zamieszczony w miesięczniku „Wiadomości Archidiecezji Warszawskiej”.     

„Dzień 1-go października r.b. święcił katolicki Sochaczew niezwykłą uroczystością, bo konsekracją prastarej świątyni, sięgającej czasów XIII-go wieku, zburzonej przez pociski najeźdźców w czasie wojny światowej, a odbudowanej dzisiaj przez obecnego proboszcza i dziekana, niezwykłej woli i siły ducha Ks. Franciszka Garncarka (…).     

Przyjazd Najdostojniejszego Konsekratora, zapowiedziany był na dzień 30-go września po południu. Już od południa lud sochaczewski zaczął się gromadzić, a o godzinie 4-ej pp. zamienił się w wielką rzeszę, pragnącą przywitać swego Najdostojniejszego pasterza. Zgromadzone Duchowieństwo dekanalne, paru dostojnych Sąsiadów, Księży kanoników, Kolegjaty Łowickiej z ludem i procesją oczekiwało przy tryumfalnej bramie cmentarza Kościelnego. Straż ogniowa miejska, czuwała nad porządkiem, miejscowy zaś dziekan wraz z Ks. Kanonik[iem] Niemirą z Łowicza, przedstawiciele władz świeckich powiatu i miasta, udali się na Stację Sochaczew, by tam przywitać Najdostojniejszego Gościa.      

Stacja Sochaczew, udekorowana wystąpiła okazale, dając dowód żywego zainteresowania i przywiązania do kościoła. Uderzyły dzwony kościołów dając znać, że Jego Ekscelencja opuszcza stację i jest w drodze do miasta. Całe miasto poruszyło się na głos dzwonów, jeszcze chwila, a przez zielenią przybraną bramę miejską, wjechał poprzedzany banderją, do smutnego na zewnątrz, bo zniszczonego przez wojnę, ale w tej chwili gorącem sercem przyjmującego, miasta J. Eks. Biskup Stanisław Gall, witany przed bramą cmentarną kościelną, chlebem i solą w imieniu parafji, przez p. Zygmunta Grzybarskiego, najstarszego z ziemian na roli sochaczewskiej; procesjonalnie wszedł z pieśnią „Kto się w Opiekę” do nowo odbudowanej Świątyni, witany kantatą „Ecce Sacerdas” przez Chór miejscowy.    

Po wejściu do Świątyni i modłach, przez rytuał przepisanych, Ks. Garncarek, jako proboszcz, przedstawił z ambony całokształt swej pracy, zabiegów, powodzeń i niepowodzeń, a całe przemówienie cechowała prostota i skromność (…)”.        

JE ks. Biskup w odpowiedzi bardzo serdecznie dziękował za czyny proboszczowi i parafji, a z odpowiednią swej wielkiej godności powagą, upomniał lud przed niebezpieczeństwami chwili obecnej i zachęcał do ugruntowywania się w zasadach Wiary Św. Po procesji żałobnej udzielił Sakramentu Bierzmowania, poczem udał się na plebanję chlebem i solą witany przez Gospodarza. Po opieczętowaniu Św. relikwji, czterech kapłanów, na odpowiednio urządzonym tronie przeniosło je procesjonalnie przy świetle pochodni do Starego kościoła, gdzie odmówiono „Jutrznię”.     Zapowiedziana uroczystość konsekracji Kościoła i Ołtarza rozpoczęło się nazajutrz o godzinie 8 ½ rano, poczem udzielany był Sakrament Bierzmowania, a o godzinie 11 ej JEks. odprawił uroczystą, pontyfikalną Mszę Św. z wystawieniem Sanctissimi, z racji odpustu. Słowo Boże, stosownie do okoliczności, głosił, przejęty chwilą, Ks. Kossakowski, proboszcz z Pelcowizny. Po Sumie napłynęły nowe fale ludu do Sakramentu Bierzmowania. Niestrudzony Najdostojniejszy pasterz udzielił wszystkim, w liczbie ogółem 2200 osobom. Podejmowany gościnnie na plebanji przez Gospodarza, wraz z Duchowieństwem, Władzami świeckiemi, obywatelstwem i gośćmi, po nieszporach, odwiedził szpital miejski, przytułek dla starców, ochronę dla dzieci, a znalazł też czas i na osobiste poufne rozmowy potrzebujących, wreszcie odprowadzony przez grono kapłanów i świeckich, przed siódmą wieczorem opuścił Stację Sochaczew, zostawiając niezatarte i nad wyraz serdeczne wspomnienie (…)”.
 

26–28 września 1926 r.Wizyta wojewody warszawskiego Władysława Sołtana 

Dużym wydarzeniem w życiu samorządowym miasta, były wizyty przedstawicieli władz wojewódzkich w osobach wojewodów, którzy byli przedstawicielami „rządu centralnego, sprawujący z jego ramienia władzę państwową i odpowiedzialni wobec niego za zarząd województwa”. Do jednej z pierwszych takich wizyt doszło w czasie sprawowania przez Musikowskiego stanowiska burmistrza. Program wizyty wojewody warszawskiego Władysława Sołtana został szczegółowo opracowany przez władze powiatowe. Poszczególne punkty wizyty znamy z zachowanego listu starosty Józefa Ołpińskiego do sochaczewskiego Magistratu.     

Wojewoda przybył do Sochaczewa w niedzielę 26 września 1926 roku z trzydniową wizytą. Celem inspekcji było zaznajomienie się ze stanem gospodarczym powiatu sochaczewskiego. Pierwszy dzień wizyty został poświęcony w całości miastu. Wojewoda przyjechał na granicę miasta o godz. 9 rano, tam nastąpiło powitanie przez władze miasta. Po odebraniu raportu od policji i straży ogniowej udać się na Mszę świętą do kościoła parafialnego.    

Następnie „celem przegrupowania się straży ogniowej do defilady” spędził kilka minut na plebanii u proboszcza ks. Franciszka Garncarka. Po defiladzie straży wojewoda udał się do Starostwa, gdzie nastąpiło powitanie przez urzędników Starostwa, Wydziału Powiatowego, kierowników poszczególnych Urzędów Państwowych oraz wójtów i sekretarzy gmin. Ze Starostwa wojewoda udał się na zawody straży ogniowej, a stamtąd do Żelazowej Woli. Po powrocie z Żelazowej Woli zwiedził miejscowy szpital, miasto i zamek, następnie wziął udział w poświęceniu mostu na rzece Bzurze.     Po uroczystości poświęcenia mostu wojewoda został przyjęty przez Przewodniczącego Wydziału Powiatowego obiadem. Po południu udał się do Magistratu na posiedzenie Rady Miejskiej. Posiedzenie ograniczyło się do powitania i złożenia sprawozdania o stanie historycznym, gospodarczym i prac samorządowych miasta. Po zamknięciu obrad wojewoda udał się do nowo wybudowanej elektrowni miejskiej, gdzie nastąpiło poświęcenie tejże i „puszczenie próbnego prądu”. W poniedziałek 27 września władze miejskie podjęły dostojnego gościa uroczystą kolacją. Z zachowanych sprawozdań, wiadomo, że wojewoda prosił „o jak najskromniejsze przyjęcie bez podawania wina do stołu”. We wtorek 28 września wojewoda w południe odwiedził przytułki opieki społecznej. 

Później wojewodowie warszawscy jeszcze kilkukrotnie odwiedzali Sochaczew – 11 października 1931 roku Stanisław Twardo z okazji uroczystości 50-lecia istnienia Straży Pożarnej w Sochaczewie; 23 maja 1934 roku Bronisław Nakoniecznikow-Klukowski (akcja usunięcia zamieszkujących podnóże zamkowe) i 6 maja 1937 roku wicewojewoda  Mieczysław Myśliński (poświęcenie Domu Dziecka Stowarzyszenia Rodziny Policyjnej).
7 czerwca 1928 r.Wizyta prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Ignacego Mościckiego 

Prezydent Ignacy Mościcki zatrzymał się w Sochaczewie 7 czerwca 1928 roku w drodze do Łowicza na uroczystości Bożego Ciała, które miały tego dnia rozpocząć się tam o godz. 10. Wizyta w Łowiczu, a wcześniej w Sochaczewie, była do tego stopnia niezapowiedziana, że dzień wcześniej ogólnopolska prasa zapowiadała udział prezydenta w nabożeństwie w katedrze św. Jana w Warszawie, a następnie w procesji Bożego Ciała ulicami stolicy.      

Natomiast w piątek po Bożym Ciele, prasa pisała prostując wcześniejsze informacje: „Pan Prezydent Rzeczypospolitej, nieobecny w dniu wczorajszym w Warszawie, nie uczestniczył w uroczystościach”. Prezydentowi w drodze do Łowicza przez Sochaczew towarzyszyli m.in. minister rolnictwa w rządzie Józefa Piłsudskiego Karol Niezabytowski, przyboczny adiutant rotmistrz major Kazimierz Jurgielewicz oraz szef Gabinetu Wojskowego Prezydenta RP pułkownik Sergiusz Zahorski.     Wśród witających prezydenta w Sochaczewie, oprócz burmistrza Jerzego Przedpełskiego, obecni byli również starosta Stanisław Kulesza, naczelnik straży lekarz dr Wiktor Hołyński. Prezydent przybył do ratusza (obecnie mieści się tutaj Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą), w którym spędził kilkanaście minut. Burmistrz Sochaczewa, Jerzy Przedpełski, w mowie powitalnej mówił o zniszczeniach miasta w okresie I wojny światowej i prosił o pomoc w odbudowie. Prezydent zapewnił przedstawicieli władz Sochaczewa, że zabiegi miasta o kredyty w wysokości 1 mln zł oraz o wynagrodzenie strat wojennych będą życzliwie potraktowane przez rząd. Z ratusza prezydent Mościcki udał się na krótko do kościoła Matki Bożej Różańcowej, gdzie przywitał go dziekan i proboszcz sochaczewski ks. Franciszek Garncarek. Po kilkudziesięciu minutach samochody z prezydentem wyruszyły do Łowicza.     

Objazd prezydenta Mościckiego po województwie warszawskim obszernie relacjonowała ówczesna prasa, jednak o krótkiej wizycie w Sochaczewie wspomniały tylko dwie gazety. „Kurjer Czerwony” w artykule z 17 czerwca 1928 roku noszącym tytuł „Tragedja miasta zmiecionego przez orkan wielkiej wojny. Jeszcze w gruzach leżą mury Sochaczewa” napisała m.in.: „W dniu 7 czerwca Sochaczew zaszczycił swą obecnością pan Prezydent Rzeczypospolitej. Burmistrz Sochaczewa, p. Jerzy Przedpełski, sprawujący swój urząd zaledwie od 2 miesięcy, w mowie powitalnej roztoczył przez p. Prezydentem dzieje zniszczenia miasteczka, prosił o zwiedzenie rumowisk i pomoc w odbudowie miasta.    

P. Prezydent zwiedził miasto, był obecny na nabożeństwie w kościele, gdzie zwrócił uwagę na wzruszającą pamiątkę z czasów niewoli rosyjskiej. Oto patrjotyczni parafianie umieścili w swej świątyni nad głównym ołtarzem trzy litery B. Z. P. – oznaczające pierwsze słowa pieśni narodowej „Boże Zbaw Polskę”. Moskale na próżno starali się ongiś dowiedzieć, co znaczą te inicjały. P. Prezydent zapewnił przedstawicieli Sochaczewa, iż zabiegi miasta o kredyty w wysokości 1 miljona złotych oraz ewentualne odzyskanie strat wojennych będą przez rząd życzliwie potraktowane. A więc blizka jest już chwila kiedy dawna stolica Mazowsza rozpocznie dźwigać się z upadku i kiedy w dziejach Sochaczewa otworzy się nowa karta”.      

Natomiast 28 czerwca 1928 roku „Kurjer Warszawski” w artykule noszącym tytuł „Tragedja Sochaczewa” pisał „W d. 7-ym czerwca odwiedził Sochaczew, w przejeździe do Łowicza, Pan Prezydent Rzeczypospolitej. Witając go w imieniu miasta, p. burmistrz Przedpełski wyraził nadzieję, że przyjazd ten zwróci uwagę władz centralnych na tragedię Sochaczewa. >>Dziesięć lat mija – mówił burmistrz – od chwili ukończenia zawieruchy wojennej, a miasto nasze ran swoich zabliźnić nie może…Racz wpłynąć, najdostojniejszy Panie Prezydencie, aby rząd Najjaśniejszej Rzeczypospolitej zatroszczył się o nas należycie, przyznając nam poważniejsze sumy na odbudowę i wypłacając nam za poniesione straty<<.     

Pan Prezydent Rzeczypospolitej, po wysłuchaniu przemówienia burmistrza, przyrzekł, iż rząd zatroszczy się należycie o losy miasta. Potem jeszcze, w rozmowie z burmistrzem, zapewnił P. Prezydent, iż zabiegi m. Sochaczewa o otrzymanie kontygentowych kredytów /o które w wysokości miliona zł wystąpił burmistrz z memoriałem do ministerium skarbu/ oraz o wynagrodzenie strat wojennych będą przez rząd potraktowane życzliwie”.
31 sierpnia – 2 września 1929 r.Pierwsza wizyta duszpasterska arcybiskupa warszawskiego kardynała Aleksandra Kakowskiego 

Ważnymi wydarzeniami w życiu sochaczewskiej parafii i całego miasta były wizyty duszpasterskie wyższych dostojników kościelnych, którzy przybywali by zapoznać się z sytuacją duszpasterską i gospodarczą parafii. Wobec zniszczenia we wrześniu 1939 roku kronik parafialnych z okresu dwudziestolecia międzywojennego nie wiadomo ile takich wizyt odbyło się. Jedna z takich wizyt arcybiskupa warszawskiego kardynała Aleksandra Kakowskiego miała miejsce od 31 sierpnia do 2 września 1929 roku. O jej przebiegu wiemy z relacji opublikowanej w 1929 roku w miesięczniku „Wiadomości Archidiecezji Warszawskiej”.   

„Na granicy powiatu sochaczewskiego powitał Jego Eminencję starosta sochaczewski i komendant policji, na granicy parafii sochaczewskiej – jeden z obywateli ziemskich, w mieście zaś Sochaczewie licznie zgromadzone duchowieństwo na czele z miejscowym dziekanem i proboszczem Wincentym Trojanowskim oraz liczne rzesze wiernych (…).   

Jego Eminencja w dłuższej przemowie wygłoszonej do ludu wzywał do rozwoju życia religijnego i do okazywania posłuszeństwa i szacunku władzom kościelnym i państwowym. Po przemowie Jego Eminencja wraz z duchowieństwem odprawił modły liturgiczne za zmarłych w parafii. Następnie udzielił Sakramentu Bierzmowania wiernym”.     

1 września, „w niedzielę, w godzinach rannych ks. Kardynał dokonał wizytacji pasterskiej świątyni i zakrystii, katechizował dziatwę, odprawił Mszę świętą i wraz z przybyłym z Warszawy J.E. Biskupem Sufraganem Antonim Szlagowskim udzielił Sakramentu Bierzmowania wiernym. O godz. 3-ej odbyło się przyjęcie na plebanii, w którym wzięli udział liczni przedstawiciele władz komunalnych, miejscowej inteligencji i organizacji społecznych. O godz. 5-ej po południu Jego Eminencja wziął udział […] w konferencji dekanalnej, w czasie której omawiane były zadania Akcji Katolickiej na terenie parafii. O godz. 7-ej wieczorem ks. Kardynał zwiedził lokal Ligi Katolickiej”.      

2 września, w poniedziałek „Jego Eminencja odprawił Mszę św. w szpitalu sejmikowym, gdzie udzielił Sakramentu Bierzmowania wiernym, następnie zwiedził sierociniec, przytułek dla starców i był obecny na rozpoczęciu roku szkolnego w miejscowym gimnazjum”. Z Sochaczewa arcybiskup wyjechał samochodem do parafii Mikołajew na wizytację pasterską. 

4–5 maja 1936 r. Druga wizyta duszpasterska arcybiskupa warszawskiego kardynała Aleksandra Kakowskiego 

Druga i ostatnia w życiu kardynała Aleksandra Kakowskiego wizyta w Sochaczewie miała miejsce w dniach 4–5 maja 1936 roku. Towarzyszyli mu radca Kurii Warszawskiej ks. prał. Aleksander Fajęcki, notariusz Kurii ks. kan. Wacław Majewski, późniejszy biskup, oraz kapelan i jednocześnie sekretarz kardynała ks. kanonik dr Aleksander Plater-Zyberek. Informację o tym zamieściły w 1936 roku „Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie”.      

„Na granicy parafii we wsi Korzuszki przy triumfalnej bramie powitali dostojnego Gościa starosta sochaczewski p. Norwid-Neugebauer w towarzystwie komisarza policji oraz w imieniu ziemian p. Z. Donimirski, właściciel majątku Korzuszki. Stąd w otoczeniu banderji Arcypasterz udał się w dalszą drogę. Przy wjeździe do miasta u drugiej bramy triumfalnej przy dźwiękach orkiestry powitał Ks. kardynała burmistrz sochaczewski p. J. Bukraba oraz organizacje społeczne. Na rynku oczekiwały Jego Eminencję wielotysięczne rzesze wiernych ze sztandarami, chorągwiami i licznie zebrane duchowieństwo z ks. Trojanowskim, miejscowym proboszczem, dziekanem na czele.   

Wśród szpalerów młodzieży szkolnej Arcypasterz przeszedł do świątyni, gdzie po wysłuchaniu sprawozdania ks. proboszcza o stanie materialnym i moralnym parafji wygłosił do ludu naukę. Podczas swego pobytu w Sochaczewie Ks. Kardynał udzielił sakramentu bierzmowania około 2000 osobom, egzaminował z katechizmu dzieci, wysłuchał sprawozdań z działalności stowarzyszeń katolickich i konferował z delegacjami miejscowego społeczeństwa. Na zakończenie wizytacji Jego Eminencja udzielił duchowieństwu i wiernym na dalszy trud ku chwale kościoła i Ojczyzny swego arcypasterskiego błogosławieństwa”.

 

Bogusław Kwiatkowski

Bibliografia: B. Kwiatkowski, Dzieje Sochaczewa, t. 5, Dwudziestolecie Międzywojenne (1918–1939), Sochaczew 2014; B. Kwiatkowski, Apostoł Polesia. Święte życie, święte relikwie, święte miejsce, Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Janowie Poleskim 2014; B. Kwiatkowski, Kalendarium wydarzeń Miasta Sochaczewa. Dwudziestolecie międzywojenne 1918–1939 (mps). 

 

kontakt
imię i nazwisko
adres e-mail
wiadomość